|
Zaklady.Us Reklama |
W tej chwili natomiast zapraszamy do czytania naszych artykułów, poświęconych oczywiście tematyce sportowej... --------------- Gracze, którzy powoli odchodzą na tenisową emeryturę Do napisania tego artykułu w głównej mierze skłonił mnie fakt, iż coraz więcej tenisistów, którzy w ostatnich latach byli niemal ikoną światowego tenisa postanowiło przejść na emeryturę. W moim krótkim tekście opiszę sylwetki wszystkich „największych” i postaram się scharakteryzować ich osiągnięcia oraz styl gry. Ivan Ljubicic - z pewnością wszyscy fani tenisa doskonale znają tego pana. Ulubieniec chorwackiej publiczności, który swoją grą nieraz wprawiał w osłupienie publiczność z całego świata. Ivan w wieku 32 lat zapowiedział, iż po zakończeniu najbliższego sezonu zamierza zakończyć przygodę z tenisem i przejść na spokojną emeryturę bowiem osiągnął niemal wszystko w tym sporcie, a że nie jest już najmłodszy nie widzi sensu dalszej walki. Z pewnością szkoda tak znakomitego zawodnika, który gdy był w formie bezkonkurencyjnie był drugą rakietą światowego tenisa. Ivan swoją grę opierał przede wszystkim na fenomenalnym serwisie i atomowym forehandzie, którym niemal niszczył swoich przeciwników. Nawet tak waleczni gracze jak Rafael Nadal i David Fererer wielokrotnie wypowiadali się, że gdy Lubicic był na fali to po prostu nie dało się dojść do uderzanych przez niego piłek. Kibicom tenisa chyba najbardziej w pamięci utkwił finał Us Open z roku 2003 w którym Ljubicic mierzył się z samym Rogerem Federerem. Chorwat przegrał pierwsze dwa sety i dał się przełamać na początku trzeciego, większość osób uważała, że niema on w tym pojedynku już jakichkolwiek szans. Jednak Ljuba potrafił podnieść się z kolan i po fenomenalnej grze odrobić straty doprowadzając do wyniku 2:2. Piąty set był również niezwykle zacięty, bowiem Federer za nic w świecie nie chciał wypuścić zwycięstwa ze swoich rąk. Ta sztuka jednak mu się nie udała, a Ljubicic po naprawdę emocjonującym meczu wygrał całe spotkanie 3:2 w setach. Z całą pewnością w rozgrywkach ATP będzie brakowało takiego gracza jak Ivan Ljubic. Może już niedługo jakiś inny Chorwat zajmie jego miejsce? Zobaczymy! James Blake - fenomenalny Amerykanin, który swoją grę opierał przede wszystkim na dropszotach zapowiedział, iż sezon 2010 będzie jego ostatnim sezonem w tenisowej karierze. Blake bowiem postanowił poświęcić się studiom adwokackim i uznał, iż po prostu tenis nie daje mu już tyle satysfakcji, co kiedyś. Jest to z pewnością ogromnie przykra wiadomość dla fanów tenisa z całego świata bowiem przyznając szczerze nie pamiętam, kiedy na kortach było można widzieć tak dobrze wyszkolonego pod względem technicznym i mentalnym zawodnika jak James Blake. Gracz ten swoimi zagraniami potrafił niemal ośmieszyć samego Rafaela Nadala czy Rogera Federera, którzy zazwyczaj przez kilka chwil niewiedzieni co się dzieje z piłką. Fabrice Santoro - francuski gracz, który od samego Pete Samprasa i Rogera Federera otrzymał przydomek nieziemskiego czarodziej. To właśnie Santoro był niemal nie do pokonania w latach 2001-2003. Niestety potem gdzieś fenomenalna forma uciekła, a Francuz powoli tracił motywację do dalszej gry. Gracz ten opierał swoją taktykę głównie na bardzo długich wymianach, slajsach oraz skrótach. Sprawiał największe problemy graczom bazującym przede wszystkim na swoim serwisie i grze przy siatce. Niemal w 90 procentach sytuacji gdy gracz mierzący 2 metry wzrostu nabiegał pod siatkę Fabrice Santoro znajdował sposób aby go ominąć i wygrać punkt. Z pewnością do największych wad Santoro należała jego bardzo słaba siła uderzeń, jak jednak pokazał francuz na samej technice da się spokojnie znaleźć w pierwszej dziesiątce rankingu ATP. Tommy Robredo - gracz, który największe sukcesy w swojej karierze odnosił na nawierzchni clayowej w 2009 roku ogłosił zakończenie swojej przygody z tenisem. Wszystkim fanom tenisa z pewnością jednak na bardzo długo zapadnie w pamięci jego fenomenalne spotkanie z bieżącego roku z Rafaelem Nadalem, który Tommy ograł 3:1 podczas Rolland Gaross. Jest to kolejna bardzo smutna decyzja ogłoszona w tym roku przez jednego z najlepszych tenisistów z rankingu ATP. Mnie osobiście bardzo ona dziwi bowiem Tommy Robredo jest jeszcze stosunkowo młodym gracze - ma zaledwie 27. Trudno, więc doszukać się jakiegoś logicznego powodu dla, którego ten świetny gracz na dobre odchodzi od zawodowego uprawiania tenisa. |
Polecamy |
2007-2010 Copyright by Zaklady.Us. All rights reserved.
|